Deklaracja udziału w zajęciach MDK
PÓŁKOLONIE Z MDK - LATO 2016

  MENU






    
 
 

  Aktualności

Inspirująca przeszłość Kozara-Słobódzkiego

Nie było telewizorów, ale była muzyka…. Dźwięki płynęły pokonując przestrzeń między jednym, a drugim mieszkaniem. To były piękne czasy!

Takiego Mieczysława Kozara-Słobódzkiego nie znał nikt. Bo też gdzie znaleźć wiarygodne informacje tego typu, skoro nawet najlepsza jego biografia jest pozbawiona intrygujących szczegółów z prywatnego życia?! A Słobódzki to wybitna postać, nie tylko ze względu na swój zawód i pionierskie dzieło na terenie Świdnicy. Kozar posiadał wyjątkowe cechy, których teraz brakuje często nawet najlepszym współczesnego świata. Co takiego charakteryzowało patrona Młodzieżowego Domu Kultury za czasów, kiedy można było go usłyszeć, zobaczyć i dotknąć…?

Tęsknota

Niewątpliwie, nigdy nie bylibyśmy w stanie nakreślić wizerunku patrona MDK, gdyby nie panie Krystyna Wyszyńska i Lucyna Malinowska. Pierwsza pamięta Kozara z pracy, druga z prywatnego życia. Dwie opowieści o dwóch różnych płaszczyznach nakreśliły nam obraz człowieka, po którym pozostał wielki dorobek kulturalny i tak naprawdę po którym pozostała… wykształcona Świdnica. Bo to nasze miasto, Kozar-Słobódzki wybrał do tego, aby krzewić ideę szkolnictwa średniego. I gdyby nie on i jego tęsknota wielu z nas nie miałoby szans ukończyć I LO. Słobódzki mógł wybrać Świebodzice, Wałbrzych, albo każde inne miasto Dolnego Śląska, a wybrał Świdnicę. Dlaczego? Bo tu mieszkała jego najstarsza córka Ewa Wysocka wraz z mężem. ..

Dowcip

Okres tuż po wojnie pokazał, że bardzo dużo rodzin nie potrafi czytać i pisać. W Świdnicy zawiązał się wówczas komitet do spraw likwidacji analfabetyzmu. A żeby móc zebrać dokładne dane, kto powinien rozpocząć edukację, po Świdnicy chodziła komisja i robiła spis. – Wszystko po to, aby zorientować się ilu ludzi rzeczywiście jest analfabetami. Stało się tak, że taka komisja trafiła do mieszkania Kozara-Słobódzkiego. I pytają go: „ A Pan umie pisać i czytać?”, na co Kozar odpowiedział „NIE?”, i wtedy osoba, która robiła spis powiedziała do niego: „To niech Pan się podpisze”. I Słobódzki, założyciel szkolnictwa średniego w Świdnicy się podpisał, a potem dostał wezwanie do szkoły – opowiadała na spotkaniu jego wieloletnia sąsiadka. Kozar-Słobódzki miał poczucie humoru i być może dlatego, przetrwał tak wiele – dwie wojny światowe, śmierć syna - i doczekał pięknego wieku.

Muzyka ponad wszystko

Niegdyś, Charles Baudelaire napisał, że „muzyka dziurawi niebo”, Kozar-Słobódzki swoim talentem „dziurawił” dusze każdego ze swojego otoczenia. Czego dowodem jest fakt, że dzisiaj wiele lat po zdarzeniu, jego sąsiadka bardzo dokładnie pamięta popołudniowe sceny z muzyką Kozara w roli głównej. – Pamiętam, że było lato. Otwarte okna, powiewające firanki i wówczas cała rodzina wsłuchiwała się w jego (Słobódzkiego) grę na fortepianie. To była atrakcja dla wszystkich, bo nie było jeszcze wtedy telewizorów – mówiła pani Malinowska.

Nie daty, a osobowość

Takie spotkania, jak to które odbyło się w poniedziałek 1 lutego pokazują, że historia pojedynczego człowieka jest niezmiernie ważna dla całego miasta. Jedna z pań, która odpowiedziała na zaproszenie MDK była żoną Franciszka Ryżego – również wybitnej postaci Świdnicy. To właśnie on od 1945 roku do 1949 roku zajmował się Domem Harcerza, który nomen omen mieścił się w budynku ówczesnego Młodzieżowego Domu Kultury. Historia zatacza koło, a ponieważ odkryliśmy że Ryży to równie istotna postać dla świdnickiego MDK wkrótce planujemy zorganizować kolejne spotkanie poświęcone pominiętemu w historii Świdnicy harcmistrzowi.

Aby pamięć przetrwała

Młodzieżowy Dom Kultury w Świdnicy posiada własną na razie małą galerię poświęconą patronowi Mieczysławowi Kozarowi-Słobódzkiego. Po ostatnim spotkaniu, słynna gablotka pamięci wzbogaciła się o nowe egzemplarze. Zwracamy się jednak z gorącą prośbą do Państwa – autochtonów. Jeżeli posiadacie w swoich domowych zbiorach pamiątki związane ze świdnickimi pionierami, będzie nam niezmiernie miło, jeśli zdecydujecie się Państwo powierzyć je MDK w Świdnicy. Z pewnością trafią one do naszej galerii i być może w przyszłości pozwolą wielu mieszkańcom Świdnicy złożyć puzzle poszarpanej historii w jedną całość i w ten sposób ocalić od zapomnienia… piękną przeszłość naszego miasta i ludzi, którzy je tworzyli. (ag)


Copyright © 2009-2018 MDK Świdnica
created by Zbigniew Brożbar Grupa BRONET
polityka plików cookie

Ta strona wykorzystuje pliki typu cookie. Jeżeli nie wyrażasz zgody na ich zapisywanie, wyłącz ich obsługę w ustawieniach swojej przeglądarki. Więcej informacji o polityce cookies znajdziesz na tej stronie. Zamknij